Najtrudniejszą walkę jaką przychodzi nam stoczyć to walka z własnymi lękami

20150913_140540Muszę podzielić się z Wami dzisiejszym dniem, który był jednocześnie spełnieniem moich marzeń ale i walką z moimi lękami. Jako dziecko często śniłam, że potrafię latać, zamykałam oczy i tak po prostu unosiłam się nad ziemią. To było cudowne uczucie! Uwielbiam samoloty, fascynuje mnie fakt, że tak ciężka maszyna potrafi oderwać się od ziemi i w przestworzach docierać do celu. Uwielbiam patrzeć jak startują i lądują samoloty, wpatruje się wtedy w niebo z ogromnym zaciekawieniem. Choć sama wielokrotnie latałam to jednak za każdym startem, lotem czy lądowaniem budziły się we mnie te same emocje. Mogłabym przyglądać się tym latającym maszynom całymi dniami! Chciałabym kiedyś sama usiąść za sterami i unieść się wysoko nad chmurami. Kto wie, może zrobię listę marzeń do spełnienia wtedy kurs pilota znajdzie się na pierwszym miejscu 😀 Bo jedno z moich marzeń – lot szybowcem, właśnie się spełniło! A wszystko za sprawą mojego kochanego męża, który zna moje pragnienia i spełnia je w najmniej dla mnie oczekiwanym momencie. Lot był jedną z licznych niespodzianek, które przygotował na moje ostatnie, ważne i „okrągłe” urodziny 😀 Nie potrafię opisać radości i uczuć jakie towarzyszyły mi podczas lotu… Kiedy odrywasz się od ziemi, odczepia się lina i fruniesz już tylko niesiony wiatrem czujesz się jak wolny ptak. Ziemia staje się taka mała, domy, samochody, drogi, pola wszystko wygląda jak gra planszowa. Pozostawiasz wszelkie troski, gdzieś za sobą a może po prostu na ziemi i stają się takie małe, tyciutkie. Zanim jednak mój lot przerodził się w ogromną radość i fascynacje, jeszcze przed startem nie było mi wcale do śmiechu. Po pierwsze mam lęk wysokości po drugie mam klaustrofobię. Kiedy dotarliśmy na lotnisko i zobaczyłam te małe szybowce, byłam przerażona. Jak to ja mam wsiąść do takiego pudełeczka? Na szczęście moje marzenia silniejsze były od lęków i już po chwili bez żadnego wahania siedziałam w szybowcu czekając na start. Cieszę się ogromnie, że nie stchórzyłam, bo to co przeżyłam warte było przełamania strachu! Czuje się silniejsza, bogatsza o nowe doświadczenia i mam większy apetyt na spełnianie moich marzeń 😀 Latanie szybowcem to zupełnie odmienne uczucie od latania samolotem z silnikami. I o dziwo właśnie ta mała powierzchnia nie jest tak przerażająca. Wręcz przeciwnie, przeźroczysta kopuła znajdująca się nad głową pozwala na lepsze delektowanie się widokiem. Nie bójcie się zatem bujać w obłokach i sięgajcie po swoje najskrytsze pragnienia!

P.S. Dziękuję Kochanie za cudowny dzień!

_ARA0115m _ARA0121m
_ARA0127m 20150913_140016
_ARA0133m
_ARA0141m
_ARA0143m 20150913_140932
20150913_140248
20150913_140137
20150913_141252
20150913_140532
20150913_140929 _ARA0182m
_ARA0186m
_ARA0195
_ARA0118m

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*