SUPERFOODS nasiona CHIA

_ARA2363aW ostatnim czasie głośno jest o nasionach CHIA. Zaliczane do tak zwanej żywności SUPERFOODS, aż kipią od wartości odżywczych i minerałów. Uwielbiam nowinki kulinarne i chętnie zawsze próbuję zastosować je w swojej kuchni, jednak jak do innych tego typu rzeczy podchodzę dość sceptycznie. Postanowiłam poczytać i przyjrzeć się bliżej tym małym, łaciatym ziarenkom. Nasiona CHIA wytwarzane są przez roślinę zwaną szałwią hiszpańską, którą uprawiali Aztecy już w czasach prekolumbijskich. Upatrywali się w niej cudownych mocy leczniczych i faktycznie lista wartości odżywczych i minerałów jest imponująca.

15g nasion CHIA zawiera:


8 razy więcej kwasów Omega-3 niż dziki łosoś
15 razy więcej magnezu niż brokuły
6 razy więcej wapnia niż mleko
3 razy więcej żelaza niż szpinak
4 razy więcej selenu niż len
2 razy więcej błonnika niż otręby
Przyznacie, że to porównanie robi już na Was wrażenie 😀 W nasionach znajdziecie witaminy z grupy B, witaminę E – zwaną witaminą młodości oraz minerały takie jak: wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk i niacynę. Charakterystyczna dla nasion CHIA jest wysoka zawartość łatwo przyswajalnego białka (ok. 20%) rozpuszczalnego w wodzie. Ponieważ nasiona bogate są w niezbędne kwasy tłuszczowe omega – 3 i omega – 6, regulują poziom ciśnienia krwi i wpływają na odpowiedni poziom cholesterolu. Kwasy tłuszczowe poprawiają przewodnictwo nerwowe, dlatego nasiona poprawiają funkcjonowanie mózgu. CHIA pomagają ustabilizować poziom glukozy we krwi, wykazują też działanie przeciwzapalne, dlatego poleca się je osobom z problemami stawowymi. Ponad to nasiona poprawiają metabolizm i przyśpieszają wzrost mięśni, dlatego znajdziecie je w diecie sportowców i osób dbających o linię. Nasiona CHIA zwiększają wydatek energetyczny organizmu, pozwalają usunąć zmęczenie oraz stres. Ponad to spożywane regularnie, zwiększają naszą kondycję. Antyoksydanty, minerały i witaminy zawarte w nasionach pozwalają utrzymać młodość. Dzięki zawartości witamin z grupy B poprawiają stan naszych włosów i kondycję skóry. Rozpuszczalny błonnik, zawarty w nasionach zwiększa uczucie sytości. Zjadanie nasion namoczonych w wodzie pozwala oczyścić nasz układ pokarmowy, ponieważ odgrywa rolę naturalnej miotełki. Pomaga przy tym w usuwaniu zanieczyszczeń oraz toksyn z jelit. Nasiona CHIA wchłaniają dużo wody, dlatego po ich zjedzeniu organizm jest dobrze nawodniony. Co za tym idzie elektrolity dłużej pozostają obecne w układzie pokarmowym. Jeśli chodzi o dawkowanie to nie powinno się przekraczać 15 g ziarenek dziennie, ponieważ mogą wystąpić działania uboczne. Niektóre osoby skarżą się na problemy jelitowe, może to być związane z dużą zawartością błonnika. Podczas badań w European Food Safety Authority wykryto, że nasiona CHIA mogą uczulać. Jeśli masz alergię na musztardę lub nasiona gorczycy, prawdopodobnie nie możesz jeść nasion CHIA. Nasiona rozrzedzają krew, dlatego nie powinno się ich spożywać przed zabiegami chirurgicznymi lub podczas przyjmowania aspiryny. To samo dotyczy osób ze słabą krzepliwością krwi. Nasiona CHIA zawierają dużo kwasu alpha-linolowego, który może mieć wpływ na zwiększenie ryzyka występowania raka prostaty. Jeśli chorujesz na ten nowotwór lub jesteś w grupie ryzyka, unikaj spożywania dużych ilości nasion! Jak we wszystkim ważny jest umiar 😀 Nasiona CHIA możemy jeść osobno w całości lub jako dodatek do musli, owsianki, jogurtu. Ziarenka nie mają żadnego smaku dlatego nadają się do sporządzania koktajli, zup, a zmielone nawet do wypieku chleba. Po dodaniu odpowiedniej ilości płynu (wody, mleka, soku) ziarenka powiększają się i otrzymują konsystencję żelu. To najczęściej spotykana forma ich podawania zwaną puddingiem. Przygotowanie tego deseru jest dziecinnie proste, a smak zależy od płynu jaki użyjecie do jego przygotowania. Do wykonania mojej wersji puddingu użyłam mleka ryżowo-kokosowego. Do szklanki mleka dodałam 2 łyżki stołowe nasion. Trzeba starannie połączyć składniki i w ciągu pierwszej godziny mieszać kilkakrotnie. Tak przygotowaną miksturę odstawiamy na noc do lodówki. Przez noc płyn zostanie wchłonięty przez nasiona i uzyska formę żelu. Teraz już tylko od Was zależy jakich owoców i innych składników użyjecie. Smacznego!

_ARA2363 _ARA2378
_ARA2443 _ARA2410
_ARA2390 _ARA2364
_ARA2406 _ARA2424
_ARA2457
_ARA2431 _ARA2363a
_ARA2411

8 Komentarzy

  1. Czy trudno je kupić? Jak ich szukać w sklepie?
    Mam ochotę na takie cudo 🙂 Szczególnie do porannej owsianki 🙂

    • Ja kupuje w Rossmannie, mają dobrą cenę. Jakby co w sklepach ze zdrową żywnością też znajdziesz 😊

  2. Pamiętam, jak po raz pierwszy je kupiłam. Zupełnie nie wiedziałam, jak się zachowują i co z nimi zrobić. Teraz żałuję, że mi się skończyły. Uwielbiam puddingi z nimi. Dobry pomysł na zdrowy podwieczorek.

    • Świetne jest też to, że tak naprawdę je się ich niewielką ilość, a są bardzo sycące 😀

  3. Ja najbardziej bałam się, że przyrządzanie będzie skomplikowane, a to takie proste! Fajnie, że można bawić się smakiem, dodawać różne dodatki. Można zaskoczyć gości niebanalnym i zdrowym deserem 😀

  4. Nasiona chia to bardzo częsty dodatek do mojej porannej owsianki lub jogurtu czy mleka kokosowego. Są ze mną już od dłuższego czasu i bardzo polubiłam ten dodatek. Ja oczywiście też początkowo podchodziłam do nich sceptycznie, ale smak jest na tyle neutralny, że ich obecność zupełnie mi nie przeszkadza, a ich zdolność żelowania potrawy fajnie urozmaica mi codzienne śniadanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*